Strona główna Styl życia Pokój małej dziewczynki w stylu boho

Pokój małej dziewczynki w stylu boho

by Marta

Kilka tygodni temu w naszym makramowym domu, powitaliśmy nowego członka rodziny! Z tej okazji opowiem Wam jak urządziłam piękny kącik dla niemowlaka.

Szczerze mówiąc, nie wiem od czego zacząć… Ciężko przelać taki nadmiar emocji w słowa. Właściwie nie ma możliwości, aby odpowiednio opisać uczucia jakie towarzyszą kobiecie, która zostaje mamą. W moim przypadku, cała ta przygoda wydarzyła się po raz drugi i dokładnie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Mimo to, fala pięknych emocji i siła wyczekiwania sprawiły, że podwójne macierzyństwo zalało mnie ogromną falą miłości i szczęścia.

Moja malutka córeczka urodziła się przed spodziewanym terminem i w okolicznościach, które będę na pewno wspominać przez lata. Poród w czasie pandemii, to było nad wyraz wyzwanie! Mimo, że urodziła się malutka (tak malutka, że zaczęłam ją nazywać Calineczką), to okazało się zdrową i silną dziewczynką. Już ponad miesiąc jesteśmy razem, a ja cały czas nie mogę przestać zachwycać się jej zapachem, rumianą skórą, delikatnością włosów… Jest przepiękna!

Czekałam długo na zostanie mamą po raz drugi, a po drodze napotkałam sporo przeszkód i trudności. Ale teraz, gdy tulę w ramionach małą, śliczną dziewczynkę – nie ma to już znaczenia. Ale ta długa i wyboista droga do macierzyństwa, tłumaczy moje podejście do pokoiku, w którym zamieszkała. Każdy jego element, został dodany ze starannością i ogromem uczuć. Wszystko w tym miejscu zostało stworzone z miłością. Może właśnie dlatego, efekt końcowy robi takie wrażenie? 😉

Bazą tego miejsca stanowi łóżeczko niemowlęce marki Woodies. Zakochałam się w tym meblu! Łóżeczko jest w kolorze jasnego orzecha, wykonane z niezwykłą starannością, a do tego piękne. Na stronie producenta, możecie również kupić materacyk premium. Kącik niemowlęcy w stylu boho nie mógł się obyć bez baldachimu w kolorze ciemnej zieleni. Nad łóżeczkiem powiesiłam jedną z moich makram, a także wyplataną dekorację z rattanu (kupioną na wyprzedaży). Poduszkę w kształcie gwiazdy oraz musztardową chmurkę – uszyłam własnoręcznie. Dodatkowo, wyplotłam prostą girlandę, którą pewnie będę musiała za jakiś czas zdjąć (raczej nie sprawdzi się tego typu dekoracja przy bardziej aktywnym niemowlaku).

Z doświadczenia przy pierwszym dziecku wiedziałam, że przewijak wolnostojący jest naprawdę praktycznym meblem. Zdecydowałam się na model z kolekcji Vintage marki Woodies. Jest dostępny razem z materacykiem. Wersja wolnostojąca, pozwala w wygodny sposób przechowywać wszelkie “przydasie”, pampersy, kosmetyki, a nawet matę do zabawy. Do tego celu kompletowałam przez całą ciążę na wyprzedażach, przeróżne koszyczki. Część z nich własnoręcznie ozdobiłam. Musztardowy balonik, jest również rękodziełem.

Obok przewijaka – stoi komoda, która była już wcześniej bohaterką jednego wpisu blogowego. Jestem dumna, że tak pięknie odnowiłam zwykły, biały mebel. Ukoronowanie całości stanowi obraz, który zupełnym przypadkiem znalazłam na portalu OLX i to dosłownie za grosze! Byłam wówczas w czwartym miesiącu ciąży i kompletnie nie spodziewałam się wówczas, że zostanę mamą córki. Zakochałam się w tej dziewczynce ze zdjęcia – ma niezwykły wdzięk i urok.

Nasza mała dziewczynka skończyła już miesiąc! To niewiarygodne, jak szybko ucieka czas… Na ten moment, korzystamy z tego pięknego łóżeczka jeszcze w niewielkim stopniu. Większość dnia, Calineczka spędza czas w wiklinowym koszu, który również ozdobiłam makramą. Dzięki niemu, mam ją zawsze przy sobie. W nocy jest znacznie wygodniej ją nakarmić, a w ciągu dnia – mogę spokojnie pracować.

Bo może nie uwierzycie, ale już pierwszego dnia po wyjściu ze szpitala z córką na rękach, zabrałam się do pracy… Mając firmę, nie przysługuje mi żaden urlop macierzyński – muszę nadzorować powiększający się magazyn Fabryki Sznurka. W ostatnim czasie, powiększyła się nie tylko przestrzeń na sznurki, ale również nasz zespół. Przez narodziny Malutkiej, było trochę organizacyjnego chaosu, ale szybko sobie z nim poradziliśmy 🙂

Mam na nadchodzące miesiące, a nawet lata – bardzo ambitne plany! Mam pewne marzenia i duży cel, do którego skutecznie dążę. Moje dzieci są największym kołem napędowym życia! To dzięki nim właśnie, chce mi się próbować i działać. To za ich sprawą, przyjmuję wszelkie trudności na swojej drodze z podniesionym czołem. A przede wszystkim – częściej się uśmiecham, bo czuję, że mam pełną kontrolę nad swoim życiem – jest dokładnie tak, jak sobie wymarzyłam.

Cudownie jest być mamą! <3

TE WPISY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

4 komentarze

Marta (Pani Sowa) 17 października, 2020 - 2:20 pm

Jak ja uwielbiam ten pokoik! Wszystko tu jest piękne i tak dobrane ze smakiem! I te przedmioty z duszą… Super, Kochana! <3

Reply
Marta 18 października, 2020 - 2:44 pm

Dzięki! Miałam ogromną przyjemność podczas urządzania 🙂

Reply
Dorota 1 września, 2020 - 7:46 pm

Piękny pokoik! Emanuje spokojem. Obraz zwrócił moją uwagę, choć jestem na Twoim blogu, bo interesuję się makaramą.
Twoje prace są piękne. Na blogu znalazłam dużo ważnych informacji.

Reply
Marta 5 września, 2020 - 6:16 pm

Bardzo się cieszę, że znalazłaś tutaj dużo informacji o makramie! 🙂
Obiecuję, że w najbliższym czasie pojawi się jeszcze wiele ciekawych wpisów – staram się, ile mam sił i czasu z moim dziećmi.
Pozdrawiam serdecznie :*

Reply

Skomentuj

1 × 4 =