Relacja z Meetblogin 2018, czyli jak blogerzy spędzają weekend

6/08/2018



Co prawda, minęły już 2 tygodnie od spotkania blogerów wnętrzarskich w Łodzi, ale ja nadal czuję się uskrzydlona i pozytywnie naładowana! Jest niezwykle miło spędzać czas z ludźmi, którzy podzielają Twoje pasje. Jeśli jesteście ciekawi, co my tam, tak naprawdę robiliśmy, przygotowałam krótką relację z tego niezwykłego wydarzenia, jakim jest Meetblogin. 

O środowisku blogerów, słyszałam wielokrotnie sprzeczne opinie. Jedni podziwiają, inni nienawidzą. I choć wiele kwestii i działań podjętych przez blogerów może być kwestią sporną, tak jednej rzeczy nikt nie jest w stanie zmienić - jesteśmy ludźmi z pasją! Jak zwykle, włączył się mój górnolotny ton zachwytu, ale zapewniam Was, że na swojej drodze nie spotkałam jeszcze znudzonego blogera. A poznałam już całkiem sporo ludzi "z branży". I dosłownie za każdym z nich, stoi piękna historia i fajne hobby. Myślę, że właśnie dlatego lubię jeździć na konferencje dla blogerów, bo nie dość, że mogę spędzać czas z ludźmi, których bardzo lubię, to jeszcze poznawać masę nowych, którzy zachwycają mnie wspaniałymi pasjami i fajnymi sposobami na życie. Doprawdy, ta różnorodność świata blogerów, zawsze powala mnie na kolana! 


Jednak teraz czas na konkrety. Wyłączam na chwilę tryb filozofa. Tegoroczne Meetblogin to już szóste spotkanie dla blogerów wnętrzarskich, organizowane przez niezawodną Ulę (autorkę bloga Interiors design). To impreza towarzysząca Łódź Design Festival, czyli wydarzeniu związanemu z projektowaniem i designem. Muszę się Wam przyznać, że jeszcze niedawno byłam zamknięta na ten świat, ale moja kolejna wizyta na tej imprezie, otworzyła mi oczy na wiele kwestii. Myślę jednak, że temat designu i jego zastosowania w życiu codziennym, to temat już na inny wpis.

Tegoroczne Meetblogin to były aż trzy aktywne dni, wypełnione po brzegi warsztatami, wykładami czy też długimi rozmowami. Nie wspominając już o wieczorach na ul. Piotrkowskiej... Zapewniam Was, że po powrocie do domu, byłam chodzącym zombie i dochodziłam do siebie przez kilka dni. Wrażeń i emocji na imprezie było naprawdę dużo! Oto kilka najciekawszych punktów programu:


Warsztaty z robienia pralin, zorganizowane przez firmę Barlinek, były taką pyszną wisienką (podobno teraz nie mówi się "wisienka" tylko "truskawka" - wiecie coś na ten temat??) na torcie, jakim było Meetblogin. Dla takiego czekoladowego łasucha, jak ja, te warsztaty były istnym rajem. Stworzyłyśmy paczuszki z pralinkami, które wyglądały jak małe dzieła sztuki, a do tego były absolutnie przepyszne!

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

Równie ciekawe okazały się warsztaty oraz wykład organizowany przez markę Markslojd, poświęcone istocie światła w skandynawskiej tradycji. Miałyśmy szansę, aby wykazać się artystycznie (czyli to, co tygryski lubią najbardziej) i ozdobić piękną lampę z papierowym kloszem w kształcie gwiazdy. 

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

Bardzo się cieszę, że podczas tej edycji miałyśmy możliwość kuratorskiego zwiedzania wystawy na Łódź Design Festival. Kilka instalacji wzbudziło naprawdę wiele kontrowersji... Muszę jednak przyznać, że eksponaty nakłaniały do refleksji, co zresztą było tematem przewodnim tegorocznego festiwalu. Jako, że często włącza mi się tryb życiowego filozofa, czułam się więc, jak ryba w wodzie. To ciekawe, że zwykłym przedmiotom można nadać idee, które wpływają na zmianę życia, a nawet światopoglądu ludzi! 

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

Warto wspomnieć też o warsztatach dekorowania stołów z marką TGhome. Choć ja na co dzień skłaniam się do prostoty i nie lubię tracić czasu na pierdoły, tak muszę przyznać, że mogłam tutaj kreatywnie poszaleć i zabawa z naczyniami okazała się niezwykle przyjemna.

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

Natomiast z marką Ceramika Paradyż, projektowaliśmy sety kolekcji płytek ściennych, inspirowanych stylem modern, bauhaus.

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

Bardzo przyjemne okazały się również warsztaty z malowania porcelany z marką Rosenthal. Miałam możliwość ozdabiać aniołka, który teraz zdobi półeczkę w pokoju Bąbla.

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

Na sam koniec, wspomnę jeszcze o warsztatach organizowanych przez Dekoruj online.pl, na których poniosłam sromotną porażkę... Mieliśmy możliwość tworzenia efektownej dekoracji z papieru, ale mój królik wyszedł dość pokracznie. Natomiast podjęłam decyzję, że w wolnej chwili na nowo podejmę wyzwanie, bo gotowy projekt wygląda ślicznie.

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

fot. Karolina Grabowska - Kaboompics

Wymieniłam tylko część atrakcji, które na nas czekały! Jak widzicie, na brak zajęć nie mogliśmy narzekać. Bardzo się cieszę, że już po raz drugi miałam możliwość uczestniczenia w Meetblogin. Takie spotkania, dają ogromną energię do działania, a znajomości tam zawarte, zostają na dłużej. A do tego, jest niezwykle miło oderwać się od codzienności i odpocząć na chwilę od bycia mamą! Bo choć wróciłam do domu zmęczona, to całkowicie zainspirowana. Natomiast małe rączki, które rzuciły się na moją szyję, są warte tego, abym dalej zmierzała w wyznaczonym przez siebie kierunku. Oh, jak zmieniło się moje życie, od kiedy piszę bloga! Kochani, życzę Wam odkrywania w sobie pasji i tego pierwiastka dziecięcej ciekawości, bo świat i ludzie są tak różnorodni, że nie pozostaje nam nic innego, jak tylko zgłębiać tą piękną tajemnicę, jaką jest życie (no wiem, znów pojechałam z tym górnolotnym tonem - musicie mi wybaczyć 😉).

  • Podziel się:

To może Cię zainteresować

0 komentarze