Strona główna Pomysły DIY Metamorfoza abażuru za pomocą sznurka DIY

Metamorfoza abażuru za pomocą sznurka DIY

by Marta

Oto tutorial na przeprowadzenie renowacji starego abażuru za pomocą sznurka! Można w krótkim czasie odnowić starą lampę, a do tego czerpać przyjemność z plecenia. Czyż to nie jest idealny sposób na spędzenie jesiennego wieczoru? 🙂

W każdym z pomysłów DIY, które dotyczą makramy – staram się przekazać Wam jak najwięcej nowych wzorów. Tak jest i tym razem. Do wykonania tego abażuru wystarczy znajomość 3 podstawowych splotów, motek sznurka w ulubionym kolorze, garstka wyobraźni i szklanka chęci.

Pokażę krok po kroku, jak ja przeprowadziłam renowację tej lampki, ale Was będę namawiać do samodzielnego testowania i zabawy z makramą. Jeśli jesteście ze mną tutaj od pewnego czasu, na pewno pamiętacie projekt NOWE ŻYCIE ABAŻURU. W tym archiwalnym wpisie znajdziecie sporo inspiracji. Tak więc, nie musicie wzorować się dokładnie, co do splotu z mojej propozycji. Przedstawię Wam zasadę działania, ale to od Was będzie zależało jaki wzór otrzyma Wasz abażur.

“A stelaż skąd?”

Bardzo często pytacie mnie gdzie można znaleźć stary stelaż do lampy. Jeśli Wasz strych i piwnica nie kryją takich skarbów, to nieocenioną kopalnią jest oczywiście OLX. To tu znajduję dosłownie setki takich konstrukcji! Abażur, o którym dziś będzie mowa, kosztował mnie całe 5 złotych! A jeszcze kilka dni temu wyglądał tak:

Na początku, należy uporać się ze starym materiałem i wyczyścić całą konstrukcję.

Jeśli stelaż jest zniszczony, warto go pomalować farbą w sprayu. Ja zdecydowałam się OCZYWIŚCIE (kto bloga śledzi dłużej, jest wtajemniczony 😉 ) na kolor złoty.

Gdy stelaż jest gotowy, należy przygotować sznurki. Ja wykorzystałam motek 50 metrowy (5mm, kolor dzika mięta, Bobbiny) – nacięłam 32 sznurki o długości 1,5 metra. UWAGA – zalecam Wam na początku swojej przygody z renowacją abażurów, znacznie dłuższe odcinki! Bo jeśli zabraknie Wam sznurka w czasie pracy, to spowoduje duży chaos. Są sposoby, aby z tego wybrnąć, ale to wymaga już pewnych umiejętności.

W przypadku abażurów zalecam Wam ten wzór:  długość sznurka = 6 x wysokość stelaża

Sznurki składamy na pół i montujemy na konstrukcji abażuru za pomocą węzłów mocujących. Następnie stworzyłam 4 rzędy z naprzemiennie ułożonych węzłów tkackich.

Korzystając z węzła żebrowego (która wygląda jak naplecione “koraliki” ze sznurka), powstał kształt rombu. Na warsztatach bardzo często pokazuję ten wzór, gdyż jest prosty, a efektowny. W środku, dla wypełnienia – dodałam 1 węzeł tkacki.

Poniżej, nadal korzystając ze splotu żebrowego, powstał kolejny kształt rombu. Tutaj zrobiłam więcej zdjęć, abyście zobaczyli krok po kroku, jak powstaje ten motyw.

Powinniście zwrócić uwagę, że w środku przeplotłam w prosty sposób sznurki, dzięki czemu powstała przeplatanka. W makramie nie tylko znajomość splotów ma znaczenie, ale i odpowiednie “układanie” sznurków.

Jeśli chodzi o wykończenie, tutaj również zalecam skorzystanie z węzła żebrowego. Załączam prosty schemat, aby zobrazować Wam zasadę działania:

Gdy abażur jest już wykończony “na konstrukcji” abażuru, to należy dociąć sznurki i zabezpieczyć końce. Polecam lakier bezbarwny do paznokci. Co prawda istnieje jeszcze wiele innych sposób na wykończenie, ale na początek testujcie ten łatwiejszy 🙂

Jak widzicie – końcówki moich sznurków były już malusieńskie (właśnie dlatego polecam początkującym dłuższe długości).

I tak oto, po raz kolejny uratowałam starą, zakurzoną konstrukcję. Za pomocą takiej renowacji, możecie uzyskać oryginalną lampę do swojego wnętrza. Wielokrotnie to powtarzam, że samemu wykonane, cieszy podwójnie! Bo przecież chodzi przede wszystkim o tą radość z tworzenia, a efekt końcowy jest tylko wisienką na torcie.

Lampy ze sznurka czasem budzą kontrowersje, że się kurzą, że niepraktyczne… Ale kurzy się wszystko to, co mamy w domu, więc dla mnie to argument do przeskoczenia. A jeśli komuś nie odpowiada “ażurowy” charakter konstrukcji, wystarczy zastosować gęściej uplecony wzór z makramy, który lepiej wypełni przestrzenie w stelażu.

A tą miedzianą i prostą podstawkę do lampy, zakupiłam od marki Markslojd. Doszłam do wniosku, że skoro góra mojej lampki “jest na bogato”, dół powinien być skromniejszy.

Mam nadzieję, że po raz kolejny udało mi się Was sznurkowo zainspirować! Starałam się krok po kroku, odwzorować sposób przeprowadzenia renowacji, ale jeśli jakiś punkt jest dla Was niejasny – piszcie do mnie śmiało!

Czekam na Wasze wersje makramowych abażurów 🙂

TE WPISY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ