Strona główna Styl życia 7 sposobów na umilenie jesiennych dni

7 sposobów na umilenie jesiennych dni

by Marta

Jak przetrwać jesień? Oto moich 7 sposobów na umilenie jesiennych dni! Dzięki nim, jestem w stanie z uśmiechem przeżyć nawet najbardziej ponury i deszczowy dzień 😉

Jesień zastukała do naszych drzwi, a zieleń drzew z sąsiadującego lasu już znacznie przyblakła i wypłowiała. Z odmętów szafy wygrzebałam grube swetry i kurtki. Zimny wiatr okolił nasz dom, a wzgórza wokół przybrały miedziany kolor… Lato minęło mi tak błyskawicznie, że z niedowierzaniem rozglądam się na jesienny krajobraz.

Jestem totalnym zmarzlakiem i od kiedy pamiętam, jesienne dni przyjmowałam z ogromnym bólem serca. Jednak od momentu, gdy zostałam mamą, całkowicie zmieniło się moje podejście! Choć oczywiście nadal marznę tak samo jak kiedyś, to jednak nauczyłam napawać się wszystkim tym, co przynosi życie. A jesień, choć to ponury i deszczowy czas – niesie ze sobą również sporo przyjemności! Oto moja osobista lista “umilaczy”, które pomagają mi przetrwać ten czas:

Świece

Nie wyobrażam sobie ciemnych dni bez palenia świeczek. Jestem od nich totalnie uzależniona! Nie dość, że potrafią pięknie pachnieć, to dodatkowo nadają całemu domu magicznego nastroju.

Ziarna kakaowca

Moja miłość do czekolady jest przeogromna! Myślę, że porównywalna z tą do sznurków.

Ciepły kubek mleka czy też kilka kostek gorzkiej czekolady – bez tych przyjemności nie wyobrażam sobie jesieni. Ziarna kakaowca potrafią wyzwolić zapasy endorfin, a dodatkowo są zdrowe i korzystnie wpływają na nasze zdrowie. Choć oczywiście umiar jest tu wskazany 😉

Spacery

Uwielbiam jesienne spacery! Jeszcze bardziej niż te wiosenne i letnie. O tej porze roku, wszelkie szlaki świecą pustkami, a lasy potrafią odwdzięczyć się najpiękniejszą gamą kolorystyczną. Kocham szelest liści pod moimi butami i wilgotny zapach ziemi. Spacer o tej porze roku zawsze sprawia mi wiele radości i nawet zimno mi wówczas nie straszne.

Plecenie makramy

No cóż… Właściwie to każda pora roku jest dobra na plecenie sznurków, ale jednak jesień to zdecydowanie czas idealny! Długie wieczory wręcz kuszą. W moim przypadku na pewno jest to spowodowane tym, że całe lato spędzam dość aktywnie i najzwyczajniej w świecie mam mniej czasu, ale za to jesień… Jesień pozwala mi nadgonić moje sznurkowe plany i bez pożałowania zamknąć się w domu ze stosem motków.

I został mi do opisania jeszcze jeden ważny aspekt umilania jesiennych dni, który roboczo nazwijmy jako:

ZESTAW JESIENNY (kocyk + książka + dres),
czyli najlepsze 3w1

Tych “umilaczy” zimnych dni nie mogłabym opisać osobno, gdyż one się wręcz uzupełniają! Kocyk musi być oczywiście przytulny i miły, a dres rozciągnięty i wygodny. Książka natomiast, wystarczy, że będzie ciekawa – więcej wymagań wobec niej nie mam. Gdy do takiego zestawu, dodamy jeszcze kubek ciepłej herbaty i wełniane skarpety… To nie pozostaje mi nic innego, jak rozpuścić się ze szczęścia!

Jak widzicie, jestem już raczej staroświeckim człowiekiem, gdyż wykazuję bardzo klasyczne upodobania do spędzania jesiennego czasu. Jakkolwiek, nie zmienia to faktu, że dzięki tym sposobom jestem w stanie przebrnąć z lekkością przez zbliżające się miesiące i nawet zimno mi nie straszne!

Jestem ciekawa, czy i Wy cenicie sobie tak spokojne, a zarazem kreatywne spędzanie jesieni. A może znacie inne sposoby na przetrwanie? 🙂

TE WPISY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ