DIY

Tablica inspiracji dla Bąbla, czyli DIY w stylu boho

4/14/2018



Pomysły DIY to przede wszystkim dobra zabawa i odkrywanie kreatywności! Dziś zachęcę Was do podjęcia wyzwania i opowiem o tym, że chaos jest fajniejszy niż ład.


Mówi się "pokaż mi swoje mieszkanie, a ja powiem Ci kim jesteś". I coś w tym jest, bo doprawdy w urządzaniu wnętrz i dekorowaniu, można uchwycić wiele naszych cech, upodobań oraz powiedzieć dużo o stylu życia jaki prowadzimy. Gdybym zaprosiła gościa do naszego brzoskwiniowego domu, który rzuciłby okiem na nasze skromne cztery ściany, to zapewne powiedziałby, że jestem osóbką pragmatyczną, kocham prostotę, czasem wręcz minimalizm. Idąc dalej tym krokiem - nie lubię nadmiaru i kocham ład. Po czym nasz przysłowiowy gość, rozejrzał się na nowo i dostrzegł przedmioty pełne frędzli, pomponów, a już o sznurkach nie wspominając - zupełnie niepraktyczne, a przez wielu nazywane "łapaczami kurzu".

Po tym psychoteście na miarę magazynu "Bravo" (Czy ta gazeta jest jeszcze dostępna w sprzedaży? Aż mi się łezka w oku zakręciła na wspomnienie lat dorastania...), wychodzi na to, że jestem pełna kontrastów. Typowa kobieta. Raz mówi, że dekoracje "są dla bab" (tak - zdarza mi się tak mówić 😅), po czym sama tworzy coś zupełnie niepraktycznego. W urządzaniu domu, zdecydowanie staram się być pragmatyczna, skromna i cenię ład. Nie zmienia to jednak faktu, że nadal lubię w tym wszystkim nutkę chaosu, twórczego szału i zabawę z kreatywnością.

I tak właśnie było w przypadku tablicy inspiracji do pokoju Bąbla. Pokój dziecka to pomieszczenie, które rządzi się swoimi prawami. Nie lubię, gdy jest od linijki, wyjęte jak z żurnala. Dla mnie pokój malucha musi być pełen kontrastów, kolorów, wręcz szalony! Tak więc w pokoju naszego syna zachodzą wciąż nowe zmiany. Często to właśnie z nim tworzę nowe dekoracje. Kwestią sporną zostaje, kto więcej tworzy, a kto się bawi 😅


Istnieje wiele sposobów tworzenia pomponów. Ja sama preferuję metodę przy użyciu prostych przyrządów, które znajdziecie TUTAJ. Dzięki nim, tworzenie pomponów jest łatwe i przyjemne. Do pomponów skorzystałam z włóczki akrylowej w kolorze seledynowym, ze sklepu Twoja Pasmanteria. Ten typ włóczki polecam najbardziej do tego typu zadań. Jego kolejną zaletą jest niska cena.

Gdy pompony były już gotowe, do drewnianego profilu, przymocowałam żółte sznurki bawełniane (skorzystałam z makramowego splotu, rzecz jasna).


Następnie, w sposób totalnie przypadkowy, wręcz randomowy (jedno z moich ulubionych słów!), przymocowałam do sznurków gotowe pompony.


Dodałam jeszcze żółty frędzel i klamerki z "małymi plakatami". I tak oto, tablica inspiracji do pokoju Bąbla była gotowa. Nie licząc tworzenia pomponów, całość zajęła mi może 10 minut cennego czasu.



W pokoju naszego synka jest więcej tego typu dekoracji. Choćby lampa z kosza, którą chwaliłam się jakiś czas temu. A dużo nowych projektów, jest dopiero na etapie realizacji. Na pewno za jakiś czas, pokażę Wam cały bąbelkowy pokój.

Jakkolwiek, namawiam Was do odrobiny szaleństwa i zabawy. Nie wszystko w naszych domach musi być pod linijkę. Zapewniam szczerze, że podczas "pomponowania", jak i samego tworzenia tablicy, było dużo śmiechu z Bąblem i radości. Proces tworzenia właśnie taki jest! Gdy coś wychodzi spod moich palców, zawsze sprawia mi to mnóstwo szczęścia. I nie ważne, że nie jest idealne i wyjęte z katalogu. Po prostu zachęcam Was do zabawy z kreatywnością!


Ps. Często pytacie mnie, jak mogę pleść makramy przy dwulatku. Otóż trafił mi się model, który nie rusza moich prac. Sama nie wiem jak to działa, ale tak już u nas jest. Nie zmienia to faktu, że Bąbel to typowy, żywiołowy dwulatek, który wiele potrafi nabroić... Ale makramy go nie kręcą. Podobnie jak frędzle i pompony. Dlatego nie boję się o tą szaloną tablicę inspiracji w jego pokoju. Nie ciągnie za sznurki, nie obgryza pomponów. Nie wiem czy tak zachowuje się każde dziecko, bo mam tylko jedno i nie mam punktu odniesienia 😉

  • Podziel się:

To może Cię zainteresować

0 komentarze