Podsumowanie projektu: nowe życie abażuru

3/06/2018



Kiedy w październiku zeszłego roku ogłosiłam na moim blogu pomysł na akcję "Nowe życie abażuru", zupełnie nie byłam przygotowana na to, co się później stało... 


A stało się dużo dobrego! Dzięki metamorfozie dziesięciu abażurów, o których Wam dziś opowiem - zdobyłam sznurkowe doświadczenie, odkryłam przyjemność z posiadania pasji, zyskałam wielu nowych czytelników oraz zostałam zaproszona do telewizji śniadaniowej. Oh, co to była za przygoda! Jeśli macie ochotę zobaczyć mój występ w Dzień Dobry TVN, to nagranie archiwalne znajdziecie TUTAJ.

Szczerze się przyznam, że gdy ogłaszałam projekt - byłam pewna, że nikt się nie zgłosi... A potem napisała do mnie pierwsza osoba, a później następna... W ostatecznym rozrachunku zgłosiło się do mnie 16 osób, ale niestety - nie każdy abażur nadawał się do renowacji.


Gdy podsumuję całą akcję w liczbach - sama mam ciarki na plecach:

  • 10 uratowanych konstrukcji abażurów
  • 6 różnych kolorów
  • 1875 metrów sznurka, czyli niecałe 2 km!
  • 197 godzin mojej pracy!!!

Robi wrażenie, prawda? Mam nadzieję, że efekt końcowy renowacji, wywoła - tak zwany przeze mnie "efekt WOW" 😉


Abażur nr 1, czyli 160 metrów sznurka w kolorze naturalnym o grubości 3 mm:




Abażur nr 2 oraz nr 3, czyli 470 metrów sznurka w kolorze grafitowym o grubości 5 mm:




Abażur nr 4, czyli 50 metrów sznurka w kolorze naturalnym o grubości 2 mm:


Ten mały abażur należy do kreatywnej Kasi z bloga Klinika DIY 😊




Abażur nr 5, czyli 280 metrów sznurka w kolorze zielonym o grubości 5 mm:






Abażur nr 6, czyli 260 metrów sznurka w kolorze naturalnym o grubości 3 mm:




Abażur nr 7, czyli 220 metrów sznurka w kolorze szarym o grubości 3 mm:




Abażur nr 8, czyli 35 metrów sznurka w kolorze naturalnym o grubości 3 mm (zdjęcia całej lampy w trakcie tworzenia 😉):



Abażur nr 9, czyli 360 metrów sznurka w kolorze białym o grubości 5 mm:




Abażur nr 10, czyli 40 metrów sznurka w kolorze musztardowym o grubości 3 mm:





Każdy z tych abażur, to zupełnie inna historia... Z jednych jestem bardzo dumna, z innych mniej. Wiem już, jakie błędy popełniałam na początku pracy i czego się nauczyłam. Dziękuję wszystkim właścicielkom abażurów za okazane zaufanie wobec mojego sznurkowania! Mam nadzieję, że gotowe lampy, będą Wam służyły długo 😊

  • Podziel się:

To może Cię zainteresować

0 komentarze