DIY

Metamorfoza regału na zabawki

1/26/2018



Dziś prosta inspiracja na przeprowadzenie metamorfozy regału. To z jednej strony nie jest odkrywcze DIY, a z drugiej - nie ma lepszego sposobu na zyskanie pięknego mebla i oszczędności 😉

Właściwie w każdym poście, w którym znajdziecie tutorial dotyczący pokoju Bąbla, skarżę się na dużą ilość zabawek. Myślę, że z tym problemem mierzy się każdy rodzic. Gdy pojawia się mały Szkrab w rodzinie, początkowo zajmuje niewiele miejsca. Ale z czasem jego ekspansja potrafi zatrwożyć! Jakkolwiek można to opanować, choć zdecydowanie nie jest to łatwa sztuka.

Suma summarum, potrzebowaliśmy nowego mebla do pokoju Bąbla, aby lepiej zorganizować przestrzeń. Wiele wody upłynęło w rzece od czasu, gdy kolorowy regał mieścił wszystkie rzeczy naszego syna. Faza pierwsza metamorfozy, to znalezienie odpowiedniego mebla na portalu OLX. Już niejednokrotnie powtarzałam jak dużą fanką tej strony jestem... Nie dość, że można łatwo pozbyć się rzeczy, których już nie potrzebujemy i na tym zarobić, to jeszcze istnieje możliwość wynalezienia cudeniek. Choć akurat regał, na który natrafiłam jesienią, nie należał do najpiękniejszych... 


Musicie przyznać, że potencjał miał! Choć był bardzo zniszczony, poobdzierany... Poprzedni właściciel podjął się próby ratowania mebla, ale jak widać, jednak dał za wygraną. W sumie podczas metamorfozy, niejednokrotnie chciałam zrobić podobnie. To była długa i żmudna renowacja. Najpierw czyszczenie, szlifowanie, zdzieranie tapet i folii. Do tego szpachlowanie i wyciąganie starych bolców i haczyków. A potem została już najprzyjemniejsza część pracy, czyli malowanie 😊 Skorzystałam z moich ulubionych farb kredowych. Zdecydowałam się na kolor Old White


Jako wypełnienie szuflad, posłużyły mi próbki tapet. Wystarczy, że w jakimkolwiek markecie budowlanym poprosicie o takowe. Oczywiście, to opcja bezpłatna. Między malowaniem kolejnych warstw, docięłam je na odpowiednie wymiary. 


Ostatnim etapem wykończenia szuflad, było woskowanie. Jeśli nie pamiętacie, to przypominam, że podczas renowacji eleganckiego stoliczka, przybliżałam dokładniej ten etap pracy.


Szuflady ukończone, więc przyszedł czas na malowanie całego regału. Jako, że korzystałam z gąbkowego wałka, proces ten musiałam powtórzyć trzykrotnie. Początkowo miałam plan, aby pomalować cały regał, włącznie z końcowymi ściankami. Jednak w efekcie końcowym górną powierzchnię plecówki pomalowałam dwa razy, a dolną raz. 



Uwielbiam ten rodzaj tapety, ale na meblu był zbyt intensywny. Natomiast po malowaniu nabrał charakteru! Dokładnie tak, jak w przypadku szuflad - kolejnym etapem było woskowanie. Nawet Bąbel zaangażował się w część prac! Jak widzicie poniżej, do tego etapu nie mam żadnych wypasionych narzędzi. Korzystałam ze zwykłych, kuchennych gąbeczek. 


A na sam koniec - istna perełka! Jakiś czas temu pisałam już na blogu o tym, jak przeprowadzić szybką metamorfozę mebla. Takie detale, jak właśnie mebowe uchwyty - mogą całkowicie odmienić wnętrze i wpłynąć na końcowy odbiór mebla. W przypadku tej metamorfozy, zdecydowałam się na kolorowe i  ręcznie malowane gałki


A potem zostało już tylko ogarnięcie chaosu, który powstał podczas metamorfozy mebla i przestawienie go w odpowiednie miejsce. I tak oto Bąbel zyskał nowy regał. Przyznaję, że ta renowacja zajęła mi dużo czasu, ale pragnę przypomnieć, że ze względu na aktywny pobyt naszego dwulatka w brzoskwiniowym domu, większość prac mogłam wykonywać jedynie podczas jego snu 😉





Na tych dwóch regałach, nie ma wszystkich zabawek Bąbla. Pozostałą część pokoju pokażę zapewne innym razem 😉 Jakkolwiek cieszę się bardzo z tej prostej metamorfozy, bo zdecydowanie udało mi się (chwilowo) opanować przestrzeń w królestwie naszego synka. W tym pomieszczeniu rządzi prostota, kolory i oczywiście Bąbel. Na zdjęciach możecie zauważyć również moje poprzednie projekty DIY, jak metalowy pojemnik na zabawki lub wieszak LEGO.

A Wy jesteście fanami, modnych dziś szarości w pokoju dziecięcym, czy jednak preferujecie kolory? 😊

  • Podziel się:

To może Cię zainteresować

0 komentarze