DIY

Mobil z piórami, czyli karuzela boho DIY

10/10/2017



To już mój trzeci pomysł na mobil, czyli piękną dekorację, która może odmienić wnętrze. Tego typu, własnoręcznie przygotowana karuzela posłuży każdemu, nie tylko maluchowi!

W ostatnich tygodniach większość czasu spędzam w mojej makramowej pracowni. Największym jej plusem, jest okno z widokiem na las. Poza tym, to zlepek mebli nie do pary, a zarazem graciarnia. To po prostu czwarty, najmniejszy pokój w brzoskwiniowym domu. Od jakiegoś czasu, staram się zorganizować tutaj przestrzeń do pracy, w miarę możliwości dosyć skromnego budżetu.

Często wpada mi do głowy pomysł na kolejny detal, który nie wymaga dużego nakładu pracy, a pozwala mi się twórczo wyżyć i upiększyć przestrzeń. Jeszce nie tak dawno, nie zwracałam uwagi na tego typu dekoracje. Natomiast blog rozwinął moją kreatywną część duszy i ja po prostu lubię spędzać czas "na dłubaniu". Jedną z takich dekoracji, którą bardzo sobie cenię - jest karuzela. I zdecydowanie chciałabym odczarować fakt, że tego typu ozdoby nadają się tylko i wyłącznie do pokoju dziecka! Ja jestem tego najlepszym przykładem 😉

Być może pamiętacie moje poprzednie wersje? Stworzyłam już mobil z papierowymi ptaszkami oraz gwieździstą karuzelę. Teraz przyszedł czas na dekorację jeszcze prostszą - wykorzystałam naturalne pióra gęsie o długości około 16 - 21 centymetrów. Dwadzieścia sztuk kosztuje na allegro niecałe 13 złotych. Obręcze pomalowałam niebieską farbą w spray'u, bo doszłam do wniosku, że ostatnio robię się zbyt monochromatyczna. A przecież nadchodzi jesień i wesołe, soczyste barwy są teraz mile widziane.


Cienkim sznurkiem związałam kółeczka między sobą, aby stworzyć bazę do mojej karuzeli. Do uzyskania większego blichtru, użyłam wosku pozłotniczego Annie Sloan, którym ozdobiłam końcówki piórek. 


Na samym końcu zostało już tylko zamontowanie karuzeli w miejscu docelowym i przywiązanie, w "randomowy" sposób - ozłoconych piórek. Efekt końcowy jest bardzo zwiewny i delikatny. Tak się prezentuje w mojej makramowej pracowni:



Zdaję sobie sprawę, że estetyka takiej dekoracji nie odpowiada każdemu. Dziś w modzie nadal rządzi minimalizm i styl skandynawski, a tu nie ma miejsca na takie zwariowane dekoracje. Tylko, że nie o to w tym wszystkim chodzi! Jesień nadeszła wielkimi krokami i jednym z bardzo dobrych pomysłów na przeciwdziałanie jej skutkom, jest twórcza praca 😍

Ja Was szczerze zachęcam do kreatywnych działań! Jak widzicie, nie zawsze dekoracje własnoręcznie wykonane są oszałamiająco piękne, a mimo to skutecznie potrafią cieszyć oko. Nie dajcie się jesieni, tym zimnym i ciemnym wieczorom. Jeśli cały czas uważacie, że DIY nie jest dla Was - pamiętajcie, że ja Wam chętnie pomogę i doradzę 😊

  • Podziel się:

To może Cię zainteresować

0 komentarze