DIY

Miedziany gazetnik z chusty DIY

10/20/2017



Gazetnik to funkcjonalny oraz praktyczny przedmiot. Służy do przechowywania czasopism, gazet oraz książek. Pomaga utrzymać porządek, ale może stanowić również oryginalną dekorację. Dziś opowiem Wam jak w prosty sposób zrobiłam miedziany gazetnik z góralskiej chusty.

Ten projekt obiecałam Wam jeszcze w czerwcu... Miałam już wtedy przygotowane materiały, ale przez różne zawirowania ten pomysł DIY przepadł w niebyt na kilka miesięcy. Jakkolwiek, samo tworzenie gazetnika zajęło jedynie godzinę czasu. Sami przyznacie, że to naprawdę niewiele. Może nie wiecie, ale ja uwielbiam wszelkie kwieciste wzory! Marzą mi się takie szalone, kontrastowe tapety, ale póki co muszę zadowolić się białymi ścianami. Właśnie dlatego, wprost uwielbiam dodatki z motywem kwiatów i ptaków.

Jedną z najlepszych zalet DIY jest właśnie to, że tworzymy przedmiot dostosowany do naszych oczekiwań i estetycznych wymogów. I tak właśnie było w tym przypadku. Materiał, który wykorzystałam, to stara chusta góralska. Tkanina była już miejscami mocno zużyta i sprana, ale szkoda mi było się jej pozbywać. Gdy wpadł mi do głowy pomysł na gazetnik, wiedziałam, że będzie nadawać się idealnie! Natomiast do stworzenia samej konstrukcji, użyłam miedzianych rurek (fi 15 mm) oraz złączek (tzw. kolanek). 


Kilka kwestii technicznych:
- góralską chustę wymierzyłam oraz przeszyłam tak, aby powstał prostokąt o szerokości 30 cm oraz długości 62 cm. Na dwóch końcach stworzyłam dwie tuleje/zakładki (o szerokości 3 cm), które umożliwiły przełożenie materiału przez rurki.
- rurki miedziane przycięłam na 8 równych części po 30 cm. Do obcinania wykorzystałam zwykły obcinak do rur który można kupić już za kilkanaście złotych w sklepie budowlanym.
- do łączenia wykorzystałam młotek i... śrubkę! Zależało mi na trwałym połączeniu, ale takim, który nie zniszczy powierzchni miedzi (a standardowe połączenia nie są zbyt estetyczne...). Po stworzeniu konstrukcji, poszczególne kolanka zostały poddane etapowi "wbijania" śrubki - dzięki czemu powstało wgłębienie, które "blokowało" dalsze przemieszczanie się rurek. Na tym etapie skorzystałam z pomocy męża 😊


No i właściwie to już! Mam nadzieję, że dokładnie wyjaśniłam kwestie techniczne, ale pamiętajcie, że zawsze możecie się do mnie zgłosić z pytaniami. Przepraszam za małą ilość zdjęć podczas majsterkowania, ale tak szczerze mówiąc ten gazetnik powstawał tak szybko, że nie było na to czasu 😉 




I tak oto stworzyłam idealne miejsce na przechowywanie magazynów wnętrzarskich! Takie wzorzyste detale, to jest to, co najbardziej sobie cenię we wnętrzach. Gazetnik służy mi od kilku dni i jestem bardzo zadowolona z konstrukcji - jest praktyczna i funkcjonalna. Pojawił się tylko jeden mały kłopot... Nie przewidziałam faktu, że zostanie zaanektowana przez Bąbla jako najlepsza huśtawka... 😂😂 Natomiast cała konstrukcja wytrzymała tą obciążeniową próbę i nie doznała żadnego uszczerbku. Jednak, aby zapobiec dalszym, bezlitosnym oddziaływaniom mojego małego Szkodnika, gazetnik trafił chwilowo do pracowni, w bezpieczne miejsce na wysokości i czeka na czasy, w których Bąbel będzie bardziej współpracował w kwestii braku demolowania pomysłów własnej matki. Ale chyba sobie jeszcze tam trochę poczeka, zanim trafi na nowo w część reprezentacyjną domu 😅


Mam nadzieję, że Was po raz kolejny zainspirowałam. Jestem ciekawa jaka byłaby Wasza wersja gazetnika 😊

  • Podziel się:

To może Cię zainteresować

0 komentarze