czwartek, 9 marca 2017

Scrabble podkładki pod kubek DIY



Uwielbiam herbatę! Cenię ją sobie bardziej niż filiżankę kawy, którą za to chętnie piję w towarzystwie. To właśnie z kubkiem mocnej, czarnej herbaty zasiadam wieczorami w wygodnym fotelu z książką. Ten napój towarzyszy mi nie tylko w chłodne, zimowe poranki, ale również upalne, lipcowe popołudnia. 


Swoją drogą, gdy słońce latem daje w kość, ciepła herbata "chłodzi" o niebo lepiej niż szklanka zimnego napoju. Działa to tak, że po jej wypiciu podnosi się temperatura naszego ciała, a po chwili, w wyniku mniejszej różnicy temperatur, czujemy się bardziej komfortowo. Jakkolwiek, w naszym kraju takie podejście jest mało popularne.

Abstrahując od zwyczajów, to podkładka pod kubek przyda się każdemu. Dziś krótka historia o moim pomyśle DIY. Znalazłam kiedyś inspirację na podkładki wykonane z drewnianych literek Scrabble. Pomysł mi się spodobał, ale nie wiedziałam, gdzie takie cuda można kupić. Pewnego razu, znalazłam je w odmętach internetu, ale w cenie kosmicznej, wiec temat sobie odpuściłam i odłożyłam na półkę. Ale kiedy kilka tygodni temu przeczytałam artykuł o mocy AliExpress, wszystko się zmieniło... Podobno ludzie dzielą się na tych, którzy kochają chiński portal zakupowy, i na tych, którzy jeszcze o tym nie wiedzą. Ja należę już do tej pierwszej grupy. Znalazłam tam drewniane literki Scrabble (100 sztuk) za całe 6 zł. Co prawda, na przesyłkę trzeba czekać kilka tygodni, ale czas jest iluzją, jak mawiał Einstein. W pierwotnej inspiracji, takie drewniane literki powinno się przykleić do płyty korkowej, ale ja skorzystałam z samoprzylepnego filcu. W Pepco można kupić za 5 zł super zestaw z meblowymi podkładkami filcowymi, a wśród nich dodatkowo znajduje się dość spory arkusz. Jedna sztuka wystarczyła mi do wykonania czterech podkładek pod kubki. Jako, że nie byłam do końca przekonana do mocy warstwy samoprzylepnej filcu, dodatkowo skorzystałam z kleju na gorąco. Literki układałam całkowicie randomowo. Co ważne, zakupione przeze mnie Scrabble są już pokryte warstwą lakieru, więc po zabawie z klejem, nie musiałam już w żaden sposób zabezpieczać powierzchni. Za pomocą nożyka do tapet pozbyłam się nadmiaru filcu i podkładki były gotowe!

'


Miałam już dość wycierania śladów po kawie czy herbacie na biurku i zaczęłam wreszcie doceniać zalety korzystania z podkładek. Tworzenie tego projektu, bez uwzględnienia czasu oczekiwania na materiały, zajęło mi całe 10 minut! Przez ten czas Bąbel bawił się pod nogami, a ja szybko przykleiłam drewniane literki, ucięłam filc i jestem teraz posiadaczką czterech oryginalnych podkładek. A co, jak co, ale na stanowisku Matki Polki, wszelkie napoje energetyzujące są momentami co najmniej wskazane! Co prawda Bąbel już od dawien dawna przesypia spokojnie noce, a od kilku miesięcy podbija moje sercem, porannym wstawaniem około ósmej, to mimo wszystko jego nadczynność i nadaktywność w ciągu dnia pokona nie jednego siłacza... Nasze dziecko działa na baterie Duracell i jest już szczęśliwym posiadaczem umiejętności chodzenia na dwóch nogach. Bez kawy czy herbaty na co dzień, nie wyobrażam sobie funkcjonowania... 😊

Brak komentarzy: