poniedziałek, 6 lutego 2017

Było sobie marzenie #1



Mamy poniedziałek i zgodnie z zapowiedzią - przed Wami pierwsza historia z cyklu "Było sobie marzenie". Historia Magdy jest piękna i inspirująca! Koniecznie musicie ją przeczytać!

__________________________________________________________________________________________________________________________

We wrześniu 2015 roku dostałam wypowiedzenie z pracy. Z powodu tej straty przepłakałam jeden dzień, ale tak naprawdę wiedziałam, że oto pojawiło się zaproszenie do zrealizowania mojego marzenia, które w mojej głowie zagnieździło się już kilka lat wcześniej i które dotyczyło w sumie dwóch rzeczy: podróżowania po świecie i pomagania, jako wolontariuszka. Wierząc w to, że wszystko układa się dla mnie jak najlepiej i że straciłam pracę, bo tak miało po prostu być, w ciągu dwóch tygodni wynajęłam mieszkanie, ze stertą moich ukochanych książek i adoptowanym kotem przeprowadziłam się do rodziców i poprzez stronę internetową znalazłam wolontariat na agroturystyce we Włoszech. Przybyłam tam dokładnie miesiąc po stracie pracy. Cztery tygodnie wystarczyły, abym przewróciła moje życie do góry nogami.


20161212_111159.jpg


Brzmi zwariowanie, prawda? Muszę przyznać, że sama siebie podziwiam: za odwagę, za mobilizację i za porzucenie wszystkiego, co było mi znane w Polsce. Najtrudniejszy był tylko pierwszy krok. Krok z mojej strefy komfortu do nowego świata. Ze strefy, w której było spokojnie, wygodnie, ale też i trochę nudno i bezbarwnie. Kto z Was z niej wychodził, wie, jakie bywa to czasem bolesne. Myślę, że można ten proces porównać do zrzucania skóry, aby odrodzić się w nowym ciele. Przebrnęłam jednak przez te lęki i obawy obronną ręką, i teraz na moim blogu inspiruję do zmian w życiu i do odważnego sięgania po swoje marzenia.

To była najlepsza decyzja mojego życia, decyzja po której moja dusza odżyła, a w moim życiu zaczęła dziać się magia. Drogowskazem są wartości, które mną kierują, a spełnienie, satysfakcja, radość i uśmiech na mojej twarzy każdego dnia, informacją, że obrałam odpowiednią dla mnie drogę. Obrałam kurs na realizację swoich marzeń, kurs na zaspokojenie głodu mojej duszy.


Tak. Podróżuję i pomagam, jako wolontariuszka. Spakowana w piętnasto kilogramowy plecak, z małą ilością pieniędzy w portfelu, ale szczęśliwa, jak nigdy dotąd. Zrozumiałam, że to co daję innym, wraca do mnie po tysiąckroć. Nauczyłam się żyć niespiesznie, doceniając spokój, minimalizm i uważność w moim życiu.

Inspiruję się każdego dnia, spotykając na mojej drodze podróżników, nomadów i wolontariuszy, którzy tak jak ja, postanowili ruszyć z miejsca i zmienić swoje życie na lepsze.

Poznałam ludzi, którzy rzucili swoją pracę, posprzedawali swoje samochody, żeby wsiąść na pokład samolotu i na własnej skórze odczuć obfitość świata, który stoi dla nich, i dla nas wszystkich otworem. Poznałam wolontariuszy, którzy dotarli do boliwijskiej dżungli, do sierocińca w Nepalu czy do Hiszpanii, gdzie sadzili drzewa, żeby stworzyć lepszy i bardziej kolorowy świat pełen miłości, harmonii i radości.


Miałam podróżować tylko rok, ale za chwilę pakuję się znowu i wyruszam na kolejny wolontariat do eko-wioski. Jest tylko miejsc do zwiedzenia, tyle osób do poznania, tyle projektów, które mogę wesprzeć moją pracą... Świat zaprasza mnie do życia pełną piersią, a ja mojemu życiu mówię: tak. Gdzie pomagałam, do jakich miejsc trafiłam, kogo tam poznałam, co mnie zainspirowało i jak w ogóle działa idea wolontariatu? Na te wszystkie pytania znajdziecie odpowiedzi na moim blogu.


Zastanawiałeś się kiedyś, jakie wartości kierują Twoim życiem? Czy Twoja dusza wysycha i co chce Ci powiedzieć? Czy wiesz, którą drogą chcesz w życiu podążyć? Czy masz odwagę, aby iść za głosem serca?

Zainspirujmy się! Zapraszam na mój blog, polub mój profil na facebooku, a jeśli potrzebujesz wsparcia, porady, kogoś kto doda Ci skrzydeł, napisz do mnie.



__________________________________________________________________________________________________________________________

Autorką wpisu jest Magdalena, a jej piękna i inspirująca historia należy do blogowego cyklu BYŁO SOBIE MARZENIE

UWAGA!!
Jeśli chcielibyście podzielić się swoją opowieścią o spełnianiu marzeń, to koniecznie do mnie napiszcie. Z chęcią opublikuję na blogu Wasze historie 😊


Mój mail: kontaktmarheri@gmail.com


Brak komentarzy: