List do mojego A.

1/04/2017



Do mojego A.




Dziś mija dokładnie rok od momentu kiedy pojawiłeś się na świecie. To był bardzo mroźny, zimowy dzień, a jeszcze przed wschodem słońca na niebie pojawiła się spadająca gwiazda. Teraz już wiem, że tej nocy rozświetlały niebo kwadrantydy czyli meteory, które pojawiają się co roku na pograniczu gwiazdozbiorów Wolarza, Herkulesa i Smoka. Obudził mnie nad ranem bolesny skurcz. I choć byłam do takowych przyzwyczajona już od wielu tygodni, wiedziałam, że tym razem zwiastuje Twoje przyjście.

Te poranne godziny, w oczekiwaniu na Ciebie były pełne spokoju i wyciszenia. Nie było strachu, krzyku i nerwów, które znałam z filmowych porodów. Ale był za to ból, który z każdą minutą potęgował, wkradając się w moje myśli, aż w końcu nawet złapanie oddechu wymagało ogromnego wysiłku. Poddałam się temu poczuciu, a poród przeszedł sprawnie i szybko i wspominam go dziś z nieskrywaną dumą. Pamiętam ten moment w którym zobaczyłam Cię po raz pierwszy. Byłeś tak bardzo mały i bezbronny... Kiedy nastała noc, pomimo wielkiego zmęczenia nie mogłam zmrużyć oka. Patrzyłam na Ciebie i do dziś nie jestem w stanie opisać słowami tych emocji, które wtedy czułam. To było coś w rodzaju mieszaniny kiełkującej, ale jednocześnie wielkiej miłości, niepewności, czającego się strachu, nutki radości i ogromu szczęścia. Wciąż i wciąż chodziło mi po głowie pytanie: "Czy sobie poradzę?". A później mijały kolejne godziny, dni, tygodnie, aż w końcu miesiące zmieniły się w rok...

Całe 365 dni, a każdy dzień tak bardzo pełen Ciebie... Mój Drogi - jesteś zdrowym, uśmiechniętym i pełnym energii chłopcem, kochanym przez całą rodzinę! Nie potrafię już sobie przypomnieć tego czasu, gdy Ciebie tutaj nie było... Bo wiesz - kiedy dowiedziałam się, że rośniesz w moim brzuchu, bardzo się bałam. Zawsze myślałam, że zupełnie nie nadaję się do bycia mamą. I może nie jestem idealna, ale Ty wiesz, że zawsze jestem przy Tobie i czuwam, przytulam, pocieszam, głaszczę, łaskoczę, masuję, pieszczę i... kocham! 

To my - Twoi rodzice, dziadkowie, ciocie i wujkowie trzymamy Cię teraz za ręce, gdy stawiasz swoje pierwsze kroki. Pokażemy Ci świat, opowiemy o dawnych dziejach i wspólnie, cichutko posnujemy plany na przyszłość. Możesz na nas liczyć, Nasz Kochany A. Bo cokolwiek się nie stanie, jakikolwiek los nas nie czeka - zrobimy wszystko, aby dać Ci szczęśliwe i beztroskie dzieciństwo. A to Mój Najdroższy, najlepsza baza, aby wyrosnąć na dobrego człowieka, który ma szansę poradzić sobie z każdym problemem. Bo choć życie jest największym darem, jaki otrzymujemy, bywa w nim różnie. Jest pełne kłopotów, małych i dużych, ale też szarości dnia codziennego. Ale to od Ciebie zależy to, jak na nie spojrzysz! My tylko pokażemy Tobie możliwości, ale w Twoich rękach jak je wykorzystasz 💖Powodzenia!

Twoja Mama

Ps. Wszystkiego Najlepszego Bąblu!

  • Podziel się:

To może Cię zainteresować

0 komentarze