piątek, 4 listopada 2016

Starych mebli czar



Dla niektórych stare, niepotrzebne rzeczy nie posiadają żadnej wartości. Często lądują na śmietniku czy też trafiają do sterty zużytych rupieci. Na szczęście są ludzie, którzy o nie walczą i umożliwiają odrodzenie zniszczonych i zapomnianych przedmiotów na nowo. Prawdziwi pasjonaci wierzą, że przedmioty nie pierwszej młodości posiadają duszę i warto poświęcić czas, aby ją odkryć. Wbrew pozorom, renowacja nie jest prostym zadaniem. Jeśli kupimy nieodpowiednią farbę lub popełnimy błędy podczas nakładania lakierobejcy - możemy bezpowrotnie zniszczyć stary mebel. Właśnie dlatego, odrestaurowanie wymaga ogromnego doświadczenia i wiedzy. W przypadku gdy takowych nie posiadamy, najlepiej zwrócić się do specjalisty, który pomoże nam w odzyskaniu blasku sędziwego fotela czy krzesła. Ratowanie zniszczonych upływem czasu przedmiotów to też żmudna praca, która polega m.in. na rozkładaniu na części, szlifowaniu, wygładzaniu, sklejaniu, przykręcaniu, rozkręcaniu, spawaniu, przybijaniu, czyszczeniu, malowaniu, woskowaniu, szczotkowaniu, szpachlowaniu, wymienianiu, naprawianiu, szyciu itd.

Jeśli zdecydujemy się na samodzielną renowacją zdezelowanego mebla, warto poznać kilka podstawowych faktów. Na początek potrzebujemy przede wszystkim chęci (bo przecież nie każdy to lubi), podstawowych materiałów (potrzebne będą m.in. farby, lakierobejce, wałki, pędzle itd.) oraz wyobraźni. Ważne, aby dokładnie przeczytać zalecenia producenta, które znajdziemy na opakowaniu materiałów malarskich. Mam na myśli między innymi wymaganą ilość warstw, czas jaki jest potrzebny do utwardzenia się powłoki czy też dobranie odpowiedniego sposobu nakładania. Niby to rzecz oczywista, ale jednak wolę o niej wspomnieć. Jeśli popełnimy tutaj błąd - przykładowo nałożymy o jedną warstwę za dużo, powłoka może stracić swoje właściwości, jak połysk, wytrzymałość czy nawet trwałość. Podczas używania jakiejkolwiek bejcy warto wiedzieć, że każda kolejna warstwa, jaką pomalujemy drewno, będzie o odcień ciemniejsza. Natomiast przed impregnowaniem drewna czy jego lakierowaniem, powierzchnia musi być dokładnie oszlifowana oraz odpylona. Czasem tego typu praca, w zależności od użytego lakieru/lakierobejcy, wymaga uprzednio użycia preparatu gruntującego. Podsumowując - najważniejszy przy domowej renowacji mebla jest odpowiedni dobór materiałów. I choć na swoim koncie posiadam kilka prostych metamorfoz mebli, to jestem zwolennikiem, aby meble wymagające pełnego odrestaurowania trafiły do rąk specjalistów :)

Pełna metamorfoza krzesła z FAMEG-u znajduje się TUTAJ


Musicie to przyznać - stare przedmioty posiadają dusze. Są niepowtarzalne, bo "pamiętają" każdy szczegół z życia ludzi, których prawdopodobnie już z nami nie ma. Ich rozmowy przy stole, szeptem wypowiadane sekrety, miłosne wyznania czy rodzinne kłótnie. Dlatego uważam, że idea odzyskiwania mebli, których świetność pierwszego życia minęła, jest po prostu piękna! Podziwiam ludzi, którzy poświęcają tej wspaniałej koncepcji swój czas. Niedawno trafiłam do pracowni Reborn, prowadzonej przez Ewelinę i Krzysztofa i jestem wprost zauroczona ich meblami! W ciągu ostatnich kilku lat uratowali dziesiątki foteli, krzeseł oraz innych przedmiotów vintage. Ich styl to połączenie klimatu retro z nowoczesnością. Choć niestety nie znam ich osobiście, sama aura ich pracowni i odrestaurowanych przedmiotów niesie ze sobą pozytywną energię i pasję. A ja wierzę, że przedmioty, którymi się otaczamy, w pewien sposób "wchłaniają" nasze myśli.


Pełna metamorfoza klubowego fotela znajduje się TUTAJ


W trendach wnętrzarskich już od pewnego czasu można zaobserwować, że nowe meble są zastępowane starszymi, odnowionymi modelami. Wnoszą do pomieszczenia element niepowtarzalności i wyjątkowości. W aranżacjach wnętrz wrócił również styl PRL, w którym zamierzchły design mebli jest tylko dodatkiem do arii wszelakich barw i kolorów, pełen wzorzystych obić. I choć zwykle nie lubię jakiegokolwiek "wnętrzarskiego trendsetterstwa" (które jest teraz wszechobecne), bo przecież każdy z nas urządza swój dom w swoim stylu i na własną modłę, to ten trend mnie zachwyca! Stare meble mają w sobie tajemnicę, piękno i nastrojowość, których nigdy nie znajdziemy w nowoczesnych formach. A co Wy o tym myślicie? Czy też lubicie stare meble, jak ja? :)






Brak komentarzy: