niedziela, 13 listopada 2016

Fizyka w Hollywood



Studiowałam kierunek interdyscyplinarny na polibudzie i dużo czasu spędzałam na wydziale fizyki i matematyki stosowanej. Nigdy wybitna nie byłam, ale podstawy fizyki znam... I na boga, mówię tu o naprawdę podstawowych równaniach i zasadach... Czasem żałuję, bo ta wiedza często przeszkadza mi w kinie, a Hollywoodzcy scenarzyści nie są z nauką zaprzyjaźnieni. Niby zatrudniają specjalistów, ale naukowe błędy w filmach pojawiają się nagminnie. Zdaję sobie sprawę, że wielu ludzi podczas kinowych seansów kompletnie nie zwraca na te zagadnienia żadnej uwagi. I jest to na pewno dobry sposób 😁


Przygotowałam dla Was 10 przykładów irytujących błędów naukowych w filmach Hollywood:

1. Dźwięki bitew (przykład filmu: Gwiezdne Wojny) w przestrzeni kosmicznej nie są możliwe do usłyszenia! Panuje tam przecież próżnia, więc dźwięk nie może się roznosić... Owszem, w kosmosie zdarzają się wybuchy supernowych, i choć jest to dla nas trudne do wyobrażenia, to takie zjawisko przebiega w kompletnej ciszy!

2. Statki kosmiczne w wielu filmach poruszają się z prędkością światła lub większą. A przecież Einstein i jego teoria względności jest znana wszystkim... Zgodnie z jej twierdzeniem, do pokonania prędkości światła potrzeba nieskończonej energii. Jak myślicie? Czy taka istnieje i ma to jakiś energetyczny sens? 😉

3. Podczas strzelaniny filmowej ofiara zjawiskowo i efektywnie leci w powietrzu, odrzucona siłą wystrzału. A zasada Newtona mówi jasno, że impet strzału nie może być większy niż odrzut, jaki odczuwa osoba strzelająca (przykład filmu: Terminator).

4. Bardzo często bohaterowie odkrywający nowe planety czy też inne obiekty kosmiczne (np. asteroida w filmie: Armagedon), poruszają się identycznie jak na naszej rodzinnej planecie. To kompletna bzdura! Grawitacja jest siłą, z jaką oddziałują na siebie obiekty, zależną od ich masy oraz odległości między nimi. Poruszanie się człowieka na planecie o większej sile grawitacyjnej wyglądałoby jak pływanie w wodzie.

5. Statki kosmiczne nie mogą przyspieszyć, ani zwolnić... W próżni nie ma tarcia, więc nic nie jest w stanie zatrzymać takich obiektów. Możliwe jest za to zmienienie kierunku lotu, ale tylko dzięki zamontowaniu bocznych silników.

6. Wizyta w czarnej dziurze nie należy do najprzyjemniejszych... Każdego z gości czekałoby rozerwanie na kawałeczki (a właściwie atomy czy nawet mniejsze cząstki) przez grawitację. Inną z opcji, która czeka za tzw. horyzontem zdarzeń w czarnej dziurze to upieczenie przez rozpaloną materię lub promieniowanie jonizujące. Są jednak filmowi bohaterowi, charakteryzujący się odpornością na tego typu siły (przykład filmu: Interstellar).

7. Klasyka gatunku - Matrix, czyli film znany wszystkim. I choć Morfeusz to jeden z moich ulubionych kinowych bohaterów, oszukał nas... Ludzkie ciało jest słabym generatorem ciepła! Musimy w stały sposób dostarczać pożywienia, aby wytworzyć energię. I trzeba dostarczyć jej o wiele więcej niż można odzyskać z ciepła, jakie nasze ciało generuje. Tak więc, ludzkie baterie nie są zbyt opłacalne dla maszyn 😊

8. Zmiany, które zachodzą w naszym klimacie są często niezauważalne. Zupełnie nierealne, aby opadające masy powietrza mogły zamrozić wszystko, na co natkną się w ziemskiej atmosferze (film Pojutrze). Teoretycznie, powietrze mogłoby zachować się w ten sposób, ale musiałoby być w stanie ciekłym.

9. Śmierć w przestrzeni kosmicznej w filmach nie należy do najprzyjemniejszych. Na pewno znacie takie filmowe sceny, w których astronauta w wyniku zderzenia doznaje uszczerbku skafandra czy też ochronnego hełmu - umiera natychmiastowo przez zamarznięcie... To nie jest prawda! W rzeczywistości ciało nie zamarznie od razu. Natomiast przebywając w próżni, bez tlenu - ofiara będzie świadoma jeszcze przez ok. 15 sekund, a po utracie przytomności można ją uratować przez kolejne 75 sekund! W tym czasie płyny w organizmie zmieniają się w kulki gazu, a ciało puchnie. Zupełnie niemożliwe, aby wybuchło! Natomiast może się zdarzyć, że w wyniku różnicy ciśnień pękną płuca... Jakkolwiek śmierć w próżni, choć okrutna, nie jest tak zjawiskowa jak w filmach.

10. A na sam koniec zombie, czyli mój ukochany filmowy świat. Jest to całkowicie niemożliwe, aby objawy zaatakowania wirusa w organizmie były widoczne po kilkunastu sekundach czy ewentualnie minutach, od zjawiskowego ugryzienia ofiary przez zombie. W przyrodzie wirus musi odpowiednio namnożyć się w organizmie nosiciela - to podstawy mikrobiologii.


Jestem ciekawa, jakie Wy macie spostrzeżenia podczas oglądania filmów. Czy zwracacie uwagę na naukowe aspekty, jak ja? 😎

Brak komentarzy: