DIY

Cynamonowy stolik kawowy DIY

10/15/2016



Minęło już kilka miesięcy od naszej przeprowadzki do brzoskwiniowego domu. Ówczesny dobytek zmieścił się w niewielkiej, samochodowej przyczepce i przejechał z nami 500 km. Od tego czasu dorobiliśmy się kilku nowych sprzętów i akcesoriów, więc przy następnej przeprowadzce będziemy potrzebować już tira! Jakkolwiek, posiadamy w brzoskwiniowym domu meble, które towarzyszą nam od zamierzchłych, studenckich czasów. Stolik kawowy, pamięta niejedną imprezą... 


Ooo, ile to przy nim się piwa piło, ile rozmów prowadziło, ile sekretów szeptem wypowiadało... Oj, stolik ten przeżył wiele i historia ta wyznaczyła bruzdy i ślady na jego obliczu. Na pewno znacie ten mebel z IKEI - LACK kosztuje w standardowej cenie 40zł, jest prosty w montażu i lekki.

Uwielbiam malować, więc nie było mowy o zakupie nowego stolika, tylko zapowiadało się przeprowadzenie meblowej metamorfozy. Przygotowanie koncepcji zajęło mi trochę czasu, ale teraz widząc efekty - powiem nieskromnie - wyszło pięknie! Pracę zaczęłam od dokładnego umycia stolika oraz wyszlifowania jego powierzchni. Następnie cały mebel odtłuściłam za pomocą modyfikowanej benzyny lakowej. Kolejny etap, czyli ten najprzyjemniejszy to malowanie farbą "Renowacja - Kuchnia & meble kuchenne" w kolorze satynowego cynamonu. Ta część prac zajęła najwięcej czasu, ponieważ pomiędzy poszczególnymi warstwami musiałam czekać aż 12 godzin na utwardzenie powłoki (ciekawostka - całkowite utwardzenie tego typu farby następuje dopiero po 20 dniach!). Blat został pomalowany trzykrotnie, a nogi kawowego stolika dwukrotnie. Następnie za pomocą taśmy malarskiej oznaczyłam miejsca wymagające upiększenia. Ten etap był totalną improwizacją i sama nie wiedziałam jaki wyjdzie efekt końcowy... Użyłam złotej farby w spray'u (dekoracyjnego lakieru akrylowego, do stosowania wewnętrznego - "goldeffect"). Po odczekaniu 3 godzin, zdjęłam paski taśmy malarskiej, a powierzchnię blatu zabezpieczyłam bezbarwnym lakierem do drewna. 


Cała metamorfoza cynamonowego stolika kawowego zajęła mi tydzień czasu (ale już poszczególne etapy dosłownie kilkanaście minut). I jestem bardzo zadowolona z efektów! Uwielbiam we wnętrzach proste formy i rozwiązania, ale jeśli chodzi o kolory... Zdecydowanie preferuję nutkę szaleństwa! Wiem, że złoty kolor jest ostatnio wnętrzarskim hitem, ale miałam go na oku już od długiego czasu. Cały czas szkolę się w robieniu zdjęć, ale jeszcze nie do końca zaprzyjaźniliśmy się z aparatem... Fotografie nie oddają całkowitego efektu "glamour" oraz połysku.






Koniecznie dajcie znać co myślicie o metamorfozie stolika LACK! 😊

  • Podziel się:

To może Cię zainteresować

0 komentarze