poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Podsumowanie lata



Wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że lato dobiega końca... Intensywny lazur nieba zmienia się w pastelowy błękit, a nad ranem trawa w ogrodzie jest zwilżona rosą. W brzoskwiniowym domu pojawia się coraz więcej pajęczynowatych gości. Żniwa dawno temu skończone, a zieleń drzew z każdym dniem jakby mniej intensywna. Mimoza właściwie już przekwitła i można już spotkać dojrzałe jarzębiny. Choć pewnie przed nami jeszcze wiele, ciepłych dni, to nie ma wątpliwości, że zbliża się jesień.

Cóż, to lato było dla mnie wyjątkowe z wielu powodów. Oczywiście najważniejszy jest Bąbel, który jest zdrowym i pogodnym małym chłopcem, a bycie jego mamą jest najwspanialszą rzeczą, jaka mogła mnie spotkać w życiu. Ale rozumie mnie na pewno każda mama, która odkrywa ze swoim maleństwem uroki macierzyństwa ;) Brzoskwiniowy dom odwiedziło w ostatnim czasie wielu gości, małych i dużych, a nawet czworonożnych. Przemierzyliśmy wspólnie z mężem, Bąblem pod pachą i pieluchą na ramieniu ponad 7.500 km (sama nie mogę w to uwierzyć, ale liczyłam trzykrotnie...). Za nami podróż Pendolino, nadmorska wizyta w Trójmieście, wakacje w górach, kąpiele w jeziorze, trzy rodzinne imprezy. Naszego Bąbla nosiliśmy w nosidełku lub woziliśmy wózkiem po kilkunastu trasach turystycznych, odwiedziliśmy cztery zamki oraz zwiedziliśmy ponad dwadzieścia zabytków historycznych. Nasz synek jest już doświadczonym podróżnikiem :)

Jeśli chodzi o bloga... Choć to nadal moje blogowe początki, mogę mówić już o małych sukcesach! Od kwietnia pojawiło się tutaj 20 postów, które obejrzało już 6.500 osób! Otrzymałam wiele pozytywnych komentarzy, które dały mi energetycznego kopa oraz chęć dalszego działania. Mój profil na Instagramie śledzi już ponad 860 osób, a profil Google plus wyświetlono ponad 100.000 razy! A na Facebook-u jest już 350 fanów :)

Koniec lata, to luźniejszy terminarz wyjazdów oraz wizyt gości w brzoskwiniowym domu, więc ruszam ze zdwojoną siłą. Czas brać się do pracy, za nowe projekty! W głowie tysiące pomysłów, tylko czekają na realizacje. Już wkrótce zaproszę Was do mojej pracowni! Dziękuję za Waszą obecność tutaj :)

Brak komentarzy: