poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Nowe życie małych rzeczy 2

 

Po raz kolejny zaprezentuję Wam kilka drobiazgów, które przeszły metamorfozę w brzoskwiniowym domu. To już druga część cyklu, poprzednią znajdziecie TUTAJ. Niskim kosztem można odmienić wiele domowych przedmiotów. Odnawianie, malowanie sprawia mi ogromną frajdą i wciąż przychodzą mi do głowy nowe pomysły. Takie małe hobby :) 

KOSZYK NA ZABAWKI

Nie wiem jak to się dzieje... Zabawki muszą się klonować w nocy! Sterta grzechotek, przytulanek, książeczek, piłeczek dosłownie rośnie z dnia na dzień. A więc koszyków na zabawki nigdy za mało! Im ich więcej, tym łatwiej nam mamom, ogarnąć te dziecięce pokoje :) Tym razem postanowiłam wykorzystać sklepowy kosz na zakupy. Kupiłam go za 12zł na portalu olx. Poprosiłam męża o zdjęcie metalowej rączki. Do pomalowania użyłam żółtej farby w spray'u, która kosztowała całe 8zł. Fakt - nie była najlepszej jakości, ale pozwoliła na całkowite i estetyczne pokrycie powierzchni koszyka.


SKRZYNKA NA KLUCZE

Drewniana skrzynka/szafka na klucze jest praktyczną dekoracją przedpokoju. Otrzymaliśmy ją w prezencie, ale styl prowansalski niezbyt wpisuje się w moje upodobania w wystroju wnętrz. Postanowiłam wypróbować modnej farby tablicowej. Przed malowaniem, powierzchnię odtłuściłam. Teraz pozostało tylko kupić opakowanie kolorowej kredy i pobawić się w małego artystę, a na razie szafka wygląda tak:


UCHWYTY MEBLOWE

W pokoju Bąbla rządzi błękitny kolor. Tak, wiem, że to nie jest nic odkrywczego ;) Jego ubrania przechowuję w komodzie, kupionej oczywiście w IKEI. To klasyczny mebel, ale jednocześnie bardzo funkcjonalny. Oryginalnie posiada czarne uchwyty meblowe, ale postanowiłam to zmienić. Po odkręceniu uchwytów i pomalowaniu ich niebieską farbą w spray'u, komoda aktualnie prezentuje się tak:


WAZONIK

Znalazłam wazon w odmętach mojego panieńskiego pokoju. Kolor pomarańczowy nie jest moim faworytem więc postanowiłam to zmienić. I czego użyłam? Oczywiście złotej farby w spray'u ;)


KUCHENNE OBRAZKI

Przy użyciu złotej farby w spray'u, odrestaurowałam także drewniane ramki obrazków. Oczywiście powierzchnię płótna zabezpieczyłam taśmą malarską. Farby w aerozolu pozwalają na uzyskanie jednolitej, trwałej powłoki. A oto efekt:


Sąsiedzi już przywykli, że przynajmniej raz w tygodniu rozstawiam na trawniku stanowisko malarskie, po czym przynoszę stertę aerozolowych farb i zabieram się za sprayowanie. To naprawdę fajny sposób na odnowienie dekoracji czy domowych akcesoriów :) A przy tym ile zabawy! Już mi chodzą po głowie kolejne, małe metamorfozy... ;)

Brak komentarzy: