czwartek, 7 lipca 2016

Filcowa girlanda DIY



Jeśli czytacie mojego bloga, to dobrze wiecie, że jestem na etapie urządzania Bąbelkowego pokoju! Prace trwają, ale na głowie mam oczywiście milion innych spraw i tak mija dzień za dniem, a pokój nieskończony... Ostatnio wpadłam na pomysł prostej dekoracji. Pamiętam, że kiedyś podobne girlandy mignęły mi na Pintereście. Wykonanie zajęło mi dosłownie 20-30 minut, co klasyfikuje filcową dekorację do naprawdę szybkiego DIY.


Co potrzebujecie:
- filcowe kulki
- sznurek
- dużą igłę
- 2 haczyki
- nożyczki

Zacznę od tego, że filcowe kulki nie są moim dziełem tylko efektem zakupów na allegro. Za komplet 50 sztuk zapłaciłam około 18 złotych. Znając cenę doszłam do wniosku, że szkoda mojego czasu na zabawę z filcem. Zaletą zakupów jest możliwość indywidualnego doboru kolorów podczas składania zamówienia. A, i można wybierać barwy z naprawdę szerokiej palety kolorystycznej.


Girlandę wykonałam za pomocą dużej igły oraz sznurka. Nawlekałam filcowe kuleczki na szpulę grubej nitki, aby zostawić sobie pole manewru podczas montażu. Po nawleczeniu wszystkich kuleczek na końcu sznurka zrobiłam pętelkę, którą zawiesiłam na jeden z gotowych haczyków. Aby ułatwić montaż, wykorzystałam samoprzylepne haczyki do patyczków na zazdrostki, czyli obyło się bez wiercenia ściany. Po zawieszeniu można w dowolny sposób i przede wszystkim według własnego uznania rozwiesić girlandę na jeden lub kilka "poziomów" oraz rozmieścić filcowe kuleczki. Dekorację zawiesiłam nad stolikiem do przewijania. Bąbelek jest zachwycony! Póki co, girlanda jest bezpieczna, bo jeszcze do niej nie sięga. A efekt przedstawiam na zdjęciach poniżej. Cóż, wychodzę z założenia, że proste i tanie dekoracje, które zrobimy do tego sami, są najlepsze! Zgadzacie się?





Brak komentarzy: