Podróż z niemowlakiem

6/23/2016



Jutro wyruszamy w kolejną podróż z naszym Bąblem. Tym razem tylko we dwoje (bez taty) i to pociągiem! Ale jestem spokojna, bo nie po raz pierwszy czeka nas długa wyprawa. Bąbelek jest doświadczonym podróżnikiem już od pierwszych tygodni swojego życia. Takie podróże są zawsze pełne wyzwań, ale można się do wielu sytuacji przygotować z wyprzedzeniem. 


Wybierając się w podróż samochodem z niemowlakiem należy pamiętać o kilku zasadach. Najważniejsze to oczywiście sposób przewożenia dziecka. Fotelik samochodowy musi być dostosowany do jego wieku oraz wagi. Druga zasada dotyczy długości podróży - bardzo ważne, aby po każdych trzech godzinach jazdy, zrobić co najmniej półgodzinną przerwę! Należy wówczas wypiąć dziecko z fotelika, przewinąć malucha oraz oczywiście nakarmić/napoić czy też w razie potrzeby zmienić ubranka. Ważne, aby podczas jazdy nie wyjmować dziecka z fotelika, bo jest to wysoce niebezpieczne. Jeżeli nasz maluszek zasypia w czasie podróży to można wykorzystać ten czas na troszkę dłuższą jazdę, ale nie dłużej niż do czterech godzin!

Planując podróż musimy pamiętać o zabraniu co najmniej jednego kompletu odzieży na zmianę dla dziecka. Należy oczywiście mieć ze sobą zapas pieluch oraz środków pielęgnacyjnych. W dzisiejszych czasach bardzo dużo miejsc (np. stacji benzynowych, restauracji, centrów handlowych) jest już przystosowana do przewinięcia dziecka, ale w podróży warto mieć ze sobą gumowaną podkładkę do przewijania. Standardem podróżnego wyposażenia są oczywiście nawilżane chusteczki, które mają naprawdę wiele zastosowań. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że przyda się zasłonka na okno. My takowej nie mamy, ale zawsze pamiętam o zabraniu chusty i rozwieszam ją nad fotelikiem tak, aby w trakcie podróży słońce nie raziło naszego Bąbla. Oczywiście jedną z najważniejszych rzeczy w podróży to zabranie napoi i jedzenia. Kiedy niemowlę ma rozszerzoną dietę, warto zabrać obiadki, deserki czy kaszki, które już zna. Na naukę nowych smaków przyjdzie czas po powrocie z podróży.

Jednym z najważniejszych elementów podróżnego wyposażenia jest oczywiście apteczka! Jest kilka rzeczy, które zawsze warto mieć ze sobą. Może się zdarzyć sytuacja, że szukanie apteki w nowym miejscu zajmie zbyt dużo czasu - po co taki dodatkowy stres w czasie wyjazdu? Oto moja lista (nie podaję dokładnych nazw, bo każdy rodzic ma swoje patenty i wie co jest skuteczne dla jego dziecka):

- leki przeciwgorączkowe i przeciwbólowe - "must have"! Ja na szczęście jeszcze nie musiałam ich stosować, ale zawsze mam przy sobie,
- preparat nawadniający - uzupełnia elektrolity oraz zapobiega odwodnieniu podczas biegunki czy wymiotów,
- kropelki na wzdęcia,
- czopki glicerynowe - w razie zaparcia,
- maść majerankowa - przydatna podczas kataru,
- żel do stosowania na dziąsła,
- termometr - w domu stosuję bezdotykowy termometr na podczerwień, ale w podróży wystarczy smoczek z termometrem - to naprawdę fajne rozwiązanie, bo zajmuje mało miejsca i jest skuteczny,
- krem chroniący przed promieniami UVA oraz UVB,
- krem lub maść z cynkiem na odparzenia,
- maść do smarowania po ukąszeniu owadów.
Wydaje mi się, że to wszystko, co najważniejsze. Dodacie coś jeszcze do mojej listy?

Podsumowując - kiedy jesteśmy w nowym miejscu z niemowlakiem należy pilnować naszych codziennych rytuałów. W ten sposób dziecko czuje się bezpieczne i ma kontrolę nad otoczeniem. Maluszki są bardzo wyczulone na wszelkie emocje. Ważne, aby w nieprzewidzianych sytuacjach zachować spokój. Najważniejszą rzeczą, nie tylko podczas podróży, jest zapewnienie dziecku poczucia bezpieczeństwa i bliskości. A tymczasem, ja uciekam nas pakować 😉

  • Podziel się:

To może Cię zainteresować

0 komentarze